Żarty o blondynkach

Kategoria: Uśmiechnij się ;)



DiamondFraise
2008-09-26, 17:41
- Co ma wspólnego blondynka z dzikiem?
- Jedno i drugie szuka ryjem żołędzi.

- Co to jest blondynka pod prysznicem?
- Czysta głupota.

Blondynka zmarła. Lekarze szukając przyczyny zgonu, otworzyli jej czaszkę i znaleźli w środku sznurek. Zastanawiają się: przeciąć, czy nie? Przecięli ... i uszy jej odpadły.

Jasiu idzie z mamą (blondynką), zauważa kota i pyta:
- Mamo, czy to kot, czy kotka?
- Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?

Przed kinem rozmawia brunetka z blondynką:
- Nie wpuszczą nas na ten film od 16 lat... - mówi brunetka
- Nie szkodzi i tak bym nie poszła. Nie mam z kim zostawić dziecka...

Rozmawiają dwie blondynki:
- Wiesz, że nasz sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

Rozmawiają dwie blondynki:
- Co ci dolega?
- Boli mnie szyja.
- To dlaczego masz bandaż na nodze?
- Bo mi się zsunął...

Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc, ale niech pan mi nie zdejmuje słuchawek od walkmana z uszu, bo umrę. Fryzjer zaczyna strzyc blondynke. Ale, przez nieuwagę odciął nożyczkami przewód od słuchawki, walkman upadł na podłogę i blondynka umarła. Fryzjer podnosi walkmana i słuchawki, zakłada je sobie na uszy i słyszy:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...

Egzamin na prawo jazdy, instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez?
- Może czarny?
- Niestety nie, może pani numer dwa?
- Może czerwony?
- Niestety nie, może pani numer trzy?
- Może biały?
- Bardzo ładnie, pytanie drugie : ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Może troje?
- Niestety nie, może pani numer dwa?
- Może dwoje?
- Niestety nie, może pani numer trzy, ostatnio tak pani ładnie odpowiedziała?
- Może bialy?

Konkurs na największą ladacznicę. Tłum ludzi na stadionie. Na środku boiska stoi stół. Wchodzi kelner z tacą, na której leży pomarańcza i kładzie ją na stole. Wchodzi brunetka, siada na pomarańczy, coś cmoknęło i...nie ma pomarańczy. Tłum bije brawo. Wchodzi kelner z tacą, na której leży arbuz i kładzie ją na stole. Wchodzi ruda, siada na arbuzie, coś cmoknęło i...nie ma arbuza. Tłum szaleje na trybunach. Wchodzi kelner z tacą, na której leży fistaszek i kładzie ją na stole. Tłum gwiżdże, wrzeszczy - co to ma być, że nie takie rzeczy się tu działy, precz z taką zawodniczką! Wchodzi blondynka, siada na fistaszku, coś cmoknęło i..... nie ma stołu.

Co to jest 50 szarych komórek na plaży?
- 50 blondynek.

A co to jest 60 szarych komórek na plaży?
- 50 blondynek i pies.

- Co mówi lewa noga blondynki do prawej?
- Nic, nigdy się nie spotkały.

- Co to jest, blondynka przefarbowana na brunetkę?
- Sztuczna inteligencja.

- A brunetka przefarbowana na blond?
- Głupota z wyboru.

Kierowca pyta się blondynki stojącej na poboczu:
- Podwieźć Cię?
- Nie po trzysta.

Do atrakcyjnej blondynki opalającej się nago na plaży podchodzi kulturysta demonstrując bicepsy i pyta z zadowoleniem:
- Bomba co?
- Bomba, tylko z mizernym zapalnikiem.

Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mam dwa kregosłupy.
- To niemożliwe! Ale na wszelki wypadek dam pani skierowanie na prześwietlenie
. Po tygoniu blondynka przynosi lekarzowi swoje zdjęcie. Lekarz ogląda i mówi:
- Proszę pani, tampony to się wyjmuje, a nie upycha jeden za drugim.

- Czym się rożni Pamela Anderson od fiata 126p?
- Pamela ma większe zderzaki.

Jadą dwie blondynki tramwajem. Jedna pyta motorniczego:
- Czy dojedę tym tramwajem do dworca PKP?
- Nie.
- A ja? - pyta druga.

- Dlaczego mózg blondynki jest cenniejszy niż mózg brunetki?
- Bo jest mniej używany!

Co to jest: poeta, blondynka, poeta?
- Kazimierz Przerwa Tetmajer.

Przychodzi blondynka do ksiegarni i mowi:
- Poprosze coś intelektualnego, coś pobudzajacego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Nie, dziekuję rano już piłam.

Blondynka opowiada koleżance:
- Wiesz, mój mąż jest bardzo rozrzutny, w zeszłym roku kupił gasnicę i jeszcze ani razu jej nie użył.

Ile blondynek trzeba do wkręcenia przepalonej żarówki?
- Trzy - jedna przynosi nową żarówke, druga przynosi stołek, a trzecia idzie po elektryka.

Dlaczego blondynki jedzą ziemię?
- Bo grunt to zdrowie.

Blondynka w ciągu swego życia podobna jest do kontynentów:
- Do 20 lat jest jak Afryka - dzika, nagrzana i tajemnicza.
- Od 20 do 30 jest jak Azja - dzika, gorąca, lecz już spenetrowana.
- Od 30 do 40 jest jak Ameryka - rzeczowa i doskonała technicznie.
- Od 40 do 50 jest jak Europa - stara, ale ciągle powabna.
- Po 50 - jest jak Australia - każdy wie gdzie to jest, lecz nie kwapi sie jechać.

Dlaczego blondynka złamała nogę, jak grabiła liście?
- Bo spadła z drzewa.

Po co blondynki biorą pigułki antykoncepcyjne?
- Żeby wiedziały jaki jest dzień tygodnia.

Dlaczego blondynka gdy wbija gwóźdź to na główke gwoździa kładzie palec?
- Bo od odgłosu, jaki wydaje młotek uderzający w gwóźdź, boli ją głowa.

Idzie blondynka, nagle widzi mur. Stanęła. Stoi niecierpliwie, stoi, aż w końcu mur się zawalił i blondynka poszła dalej. Jaki z tego morał?
- Mądry zawsze ustepuje głupszemu.

Co oznaczają nogi blondynki wystające z monitora?
- Blondynka wchodzi do Internetu.

Dlaczego blondynce nie wolno mówić na ucho?
- Bo jej echo rozerwie głowę.

Co to jest: trzy blondynki dotykające się uszami?
- Tunel powietrzny.

Dlaczego blondynki nie rodzą wiecej niż troje dzieci?
- Bo w telewizji mówili, że co czwarty noworodek na świecie to Chińczyk.

- Co może uratować blondynkę od śmierci?
- Transplantacja włosów.

Co zrobić, żeby blondynce zaświeciły oczy?
- Przyłożyć jej latarkę do ucha.

Co będzie jeśli blondynka stanie na rękach?
- Skarbonka.

Z rzeki wyłowiono ciało topielca. Niestety stan zwłok uniemożliwiał identyfikację. Policjant pyta blondynkę, której zaginął mąż:
- Czy pani mąż miał jakieś znaki szczególne?
- Tak, bardzo się jąkał.

Blondynka siedząca w fotelu woła do mężą:
- Wiesz kochanie, kupiłam sobie buty.
- I co? Wygodne?
- Jeszcze nie wiem, od kwadransu nie mogę ich założyć.

Blondynka wstaje rano z łóżka i podchodzi do okna. Mąż pyta się ją:
- Kochanie jaka jest dziś pogoda?
- Nie wiem, nic nie widać, bo jest straszna mgła i pada deszcz.

Przychodzi blondynka do sklepu RTV i prosi o telewizor z lotnikiem.
Na to sprzedawca : "Chyba z pilotem ?"
Blndynka : "Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem."

- Dlaczego blondynka myjąc głowę, chodzi po łazience?
- Bo na butelce z szamponem jest napis "wash and go"!

- Czym się różni blondynka od papieru toaletowego?
- Papier się rozwija!

- Dlaczego blondynka bierze bułkę, gdy idzie do ubikacji?
- Będzie karmić "WC-kaczkę"!

- Dlaczego blondynki nie używają wibratorów?
- Ponieważ od wibratora bolą zęby!

- Co mówi mama do blondynki przed jej randką?
- Jeśli nie będziesz w łóżku przed północą, to wracaj do domu!

- Jaka jest różnicą między blondynką a trampoliną?
- Przed użyciem trampoliny zdejmuje się buty!

- Dlaczego blondynka spuszcza oczy, gdy chłopak mówi, że ją kocha?
- Żeby zobaczyć, czy to prawda!

- Co to jest : ma 15 cm długości, 5 szerokości i sprawia blondynkom ogromną przyjemność?
- Banknot!

- Dlaczego blondynki milczą podczas stosunku?
- Bo mamy mówiły im, żeby nie rozmawiały z nieznajomymi!
- Bo mamy mówiły im, żeby nie mówić z pełnymi ustami!

- Co oznacza dla blondynki termin "bezpieczny seks"?
- Dokładne zamknięcie drzwi samochodu!

- Dlaczego w Warszawie nie odbył się zaplanowany zjazd cnotliwych blondynek?
- Bo jedna nie miała czasu, a druga nie przyjechała, bo padał deszcz!

- Czym się różni blondynka w mini od brunetki w spodniach?
- Czasem dostępu!

Blondynki grają w brydża i ostro licytują:
- Pas!
- Pas!
- Dzwonek!
- To ja pójdę otworzyć!

Blondynka jedzie windą razem z brunetką. W pewnym momencie winda staje w pół piętra. Blondynka zaczyna krzyczeć:
- Pomocy! Na pomoc!
Brunetka proponuje:
- Może będziemy krzyczały razem?
Na to blondynka:
- Razem! Razem! Razem!

Blondynka dzwoni do informacji PKP:
- Dzień dobry, ile jedzie pociąg z Warszawy Wrocławia?
- Chwileczke...
- Dziekuję, do widzenia.

Dwie blondynki bawią sie w chowanego. Jedna liczy: "123...". Druga jej przerywa i mówi: "Ej, jak mnie nie znajdziesz to będe w szafie"

Dlaczego Japonia to taki mądry naród? Bo nie mają blondynek!

Dwie blondynki wchodzą do sklepu spożywczego. Jedna pyta drugiej:
- Chcesz krówkę?
- Nie dzięki, jestem wegetarianką.

Rozmawiają trzy blondynki w ciąży:
- Ja będę mieć chłopczyka.
- A ja dziewczynkę.
Nagle dwie blondynki pytają trzeciej:
- A Ty co będziesz mieć?
- Ja będę mieć pieska.

Ile kosztuje mózg blondynki? Milion! A dlaczego? Bo nieużywany!

Blondynka pisze list do córki, która jest na obozie:
- Włożyłabym Ci trochę pieniędzy, ale właśnie zamknęłam kopertę.

Stoją dwie blondynki na chodniku. Kasia, czyli jedna blondynka, pyta się drugiej, Asi, gdzie jest druga strona ulicy.
- Tam, a co?
- Dziwne, bo po drugiej stronie mi powiedzieli że właśnie tu

Dlaczego blondynka wlewa wodę do komputera?
- Żeby sobie poserfować po internecie

Jak blondynka złamała noge grabiąc liście? Spadła z drzewa

Spotykają się dwie blondynki. Jedna ma głowę obandażowaną. Druga chcąc jej zaimponować mówi:
- Wiesz, byliśmy z mężem zaproszeni na Wesele Wyspiańskiego. Ale nie poszliśmy. Wysłalismy tort.
Druga, nie chcąc być gorsza, mówi:
- A myśmy byli zaproszeni do konserwatorium. Też nie poszliśmy. Wysłaliśmy jako prezent konserwę turystyczną.
Ale ta niezabandażowana nie wytrzymała i pyta drugą:
- Co ci się stało w głowę?
Zabandażowana:
- Och, nic specjalnego. Miałam trądzik na twarzy i lekarz zalecił mi wodę toaletową. Dwa razy mi się udało płukać twarz, ale za trzecim razem spadła mi klapa na głowę.

Dlaczego blondynka wpatruje się w kontakt? Bo znajomi mówili, że będą w kontakcie

Blondynka zamawia pizze.
-Na ile czesci podzielic pani pizze na 6 czy na 12 - pyta sie kelner
Blondynka na to:
- Na 6 bo 12 nie zjem.

- Codziennie wieczorem spisuję wszystkie swoje myśli - opowiada blondynka brunetce
- Od dawna to robisz?
- Od trech lat! Niedługo już będę miała cał stronę...

Trzy blondynki założyły sie która pierwsza przebiegnie 20 km i sie nie zmęczy.
Pierwsza przebiegła 10 km i sie zmęczyla, druga przebiegła 15 km i sie zmeczyl,a trzecia przebiegla 19,5 km i stwierdzila, że nie ma sił biec dalej więc zawrócila na start.

W kafejce internetowej rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
-Dostłam maila.
-O kurde! A da się to wyleczyć?

Idą przez pustynię brunetka, ruda i blondynka. Nagle słyszą, że biegnie za nimi lew. Sytuacja jest beznadziejna i nagle brunetka staje, bierze garść piachu i sru - sypie lwu w oczy. Lew ucieka, są uratowane. Po paru godzinach znowu biegnie za nimi ten sam lew, na to ruda bierze garść piachu i sru - rzuca mu w oczy. I znowu uszły z życiem. Parę godzin później słychać hałas i ryk, biegnie do nich stado rozzłoszczonych lwów. Brunetka i ruda zaczynają uciekać, a blondyna stoi.
- Co ty blondyna?! Uciekaj! - krzyczą koleżanki.
Na to blondyna:
- Czemu? Ja nie sypałam.

Trzy skazane uciekły z więzienia - brunetka, ruda i blondynka. W lesie, gdy pościg już prawie ich doganiał, postanowiły skryć się na drzewach. Najpierw strażnicy trafili pod drzewo, na którym ukryła się brunetka:
- Jest tam ktoś? - wołają.
- Miau, miau - odpowiedziała brunetka.
- Ach, to tylko kot - machnęli ręką i poszli dalej. Doszli do drzewa na którym siedziała ruda.
- Jest tam kto?
- Huu, huu - usłyszeli.
- Ach, to tylko sowa - uspokoili się i poszli dalej. Gdy doszli do następnego drzewa, również zawołali:
- Jest tam kto?
- Muuuuuu...

Blondynka niechcący zatrzasnęła drzwi samochodu, zostawiając w środku kluczyki w stacyjce. Na szczęście zostawiła lekko uchylone okno. Poszła więc na najbliższą stację benzynową, poprosiła ekspedienta o długi drucik za pomocą którego spróbuje wyciągnąć kluczyk.
Po chwili na stację benzynową wpada mężczyzna i śmieje się do rozpuku. Ekspedient pyta, co go tak rozbawiło, więc mężczyzna opowiada, jak blondynka próbuje drucikiem wyciągnąć uwięziony kluczyk.
Ekspedient zauważył, że nie ma w tym nic śmiesznego, że to bardzo dobry pomysł i że pierwszy raz w życiu spotkał tak inteligentną blondynkę. Na to odparł drugi mężczyzna:
- Owszem, ale druga siedzi w środku i mówi: trochę w prawo, trochę w lewo...

Blondynka dzwoni do operatora sieci:
-Nie mogę się połączyć z internetem!
-A wpisała pani hasło?
-Widziałam jak to robi mój kolega
-A jakie jest to hasło?
-Pięć gwiazdek

Konduktor w pociągu pyta podróżującą z psem blondynkę:
- Czy pani zapłaciła za tego psa?
- Ależ skąd! Dostałam go na urodziny...

Blondynka mówi do blondynki:
- Wiesz, pomalowałam sobie buty korektorem.
- Na jaki kolor?

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny usiłuje otworzyć drzwi. Gdy już otworzyła, sklepowa zapytała:
- Co pani tak długo te drzwi otwierała, przecież jest tabliczka "ciągnąć":
Na to blondynka:
- Tak, ale nie jest napisane w którą stronę!

Jak zatopić łódź podwodną pełną blondynek?
Wystarczy zapukać, na pewno otworzą.

Wchodzi blondynka do księgarni i pyta:
- Czy jest coś Hemingway'a?
- Tak. "Stary człowiek i morze".
- To ja poproszę "Morze".

Blondynki przechodziły test na inteligencję. Każda z nich otrzymała stalowy sześcian, w którego ściankach wycięto otwory o kształcie koła, kwadratu, trójkąta. W otwory te miały wrzucić klocki o tych samych kształtach. Po podsumowaniu wyników
sporządzono raport:
"Wszystkie panie wykonały test celująco. Pięć procent zdających wykazało się przy tym niepospolitą inteligencję, dziewięćdziesiąt pięć procent niepospolitą siłą."

Dwie blondynki idą do lasu na grzyby, póżniej jedna znalazła muchomora i mówi do drugiej:
- Patrz, znalazłam grzyba!
Druga:
- Ależ ten grzyb jest trujący!
Pierwsza:
- Czy ty nie widzisz że ma tylko ospę?

Blondynka słyszy w swojej głowie "puk, puk..."
- Kto tam? - pyta.
- Mózgojad... - słyszy odpowiedź.
- A co robisz?
- Głoduję!


Podobne tematy: